Nie jeden pierwszy raz. Dzień pierwszy.

Tak, na początku byłam wściekła. Wręcz opanowała mnie furia – wina jak zwykle rodziców.

kam1

to ja!

Panowała idealna pogoda, ciepłe lato, a ja miast zostać sama w mieszkaniu zostałam władowana na wieś do przyjaciółki mamy. 

 

Pani Magda miała duży dom, który dzieliła z dwoma córkami i siostrą, gdyż jej mąż umarł wiele lat temu. Odwiedzaliśmy ich często, ale nigdy na tyle długo, bym zdążyła się znudzić. A nudziłam się i tak – najstarsza jej córka Anka, starsza ode mnie o trzy lata (a ja parę dni temu skończyłam magiczną siedemnastkę) ciągle i bez ustanku migdaliła się ze swoim chłopakiem. Wcale przystojnym, wysokim i dobrze zbudowanym Dawidem, który jednak gdy zamienić z nim dwa słowa, okazywał się wsiowym dupkiem.

Druga siostra, Eliza, moja rówieśnica była nudna jak flaki z olejem. Takie stare i do tego nudne flaki. Jedyne co ją interesowało, to czytanie harlequinów i … żałosnych książek typu “50 twarzy Greya”.

Wszystkie cztery kobiety były blondynkami, co przynajmniej w przypadku Anki pasowało jak ulał. To były śliczne dziewczyny, ale nie musiałam się przy nich wstydzić – byłam niska, ale za to bardzo szczupła, zgrabna i z odpowiednimi krągłościami tam gdzie trzeba. Byłam od nich atrakcyjniejsza i miałam wrażenie, że mi zazdroszczą. Ale z całą pewnością nie pałały do mnie przyjaźnią. 

Toteż szykowałam się mentalnie na rozmowy z “ciocią”, czyli panią Magda i jej siostrą Michaliną oraz nudy.

Jakże ja się myliłam!

*

Na miejscu okazało się, że nic się nie zmieniło. W pokoju, który dzielić miałam z rówieśniczką, zastałam czytającą jakieś babskie grafomaństwo Elizę, a pokój dalej zamknięty był z przyczyn potrzeby odosobnienia Anki z jej facetem.

Zamieniłam dwa słowa z Elizą, szybko się rozpakowałam i zeszłam na dół, chciałam nacieszyć się ładną pogodą. Na ogródku siedziała pani Magda z siostrą. Dwie, piękne i dojrzałe kobiety. Gdy będę w ich wieku chciałabym wyglądać jak one, ale jeśli prawdą jest, że córka będzie przypominać swoją matkę, to będę musiała pożegnać moje zgrabne nogi i krągłe, szczupłe biodra.

Zamieniłam z nimi parę słów. Pytały jak zwykle o szkołę, naukę, plany na studia – znudzona tym, mimo iż nie okazałam tego, postanowiłam wrócić do siebie i zagłębić się w telefon, fejsa i inne media, by zabić nudę.

Wracając ujrzałam coś dziwnego – pokój starszej siostry miał uchylone drzwi. Postanowiłam zerknąć, być może wypada się przywitać, skoro Anka nie miała tyle kultury sama w sobie by zaprzestać miżdżenia się z chłopakiem i wyjść do mnie na chwilę.

Zamarłam.

W pokoju, na łóżku leżał sam chłopak, Dawid bodajże. Był całkowicie nagi, wyprostowany na łóżku i zabawiający się swoim penisem. Już miałam się wycofać, ale po pierwsze-  nie dostrzegł mnie, drzwi były ledwo uchylone, po drugie nigdzie nie było widać Anki. Rozejrzałam się szybko i też jej nie dostrzegłam.

Dawid masturbował się. Jego piękne, muskularne ciało młodego chłopaka zawróciło mi w głowie. Chociaż byłam jeszcze dziewicą, a moje libido skakało od “nie chce nic mieć wspólnego z seksem” do “niech ktoś mnie przeleci!” zależnie od dnia, poczułam jak krew napływa w odpowiednie miejsca. Przyjrzałam się jego przyrodzeniu i pozazdrościłam Ance. Jego penis był wąski, ale za to wręcz pornograficznie długi. Lśniąca, różowa końcówka znikała co chwile w jego dłoni. Usłyszałam cichy jęk dziewczyny i zdałam sobie sprawę, że Dawid robi sobie dobrze patrząc na swoją dziewczynę, której po prostu przy tak wąsko uchylonych drzwiach nie miałam szansy dojrzeć!

Nie wiem nawet kiedy moja ręka popędziła i podniosła moją krótką spódniczkę, modnie udającą skórę. Wymacałam odpowiednie mniejsce i cicho, powoli zaczęłam drażnić łechtaczkę. Gdyby mnie dojrzał po prostu zdążyłabym się ulotnić, obracając wszystko w omyłkowe najście. Teraz jednak widok ten działał jak porno na żywo, pobudzał mnie tak mocno, że traciłam nad sobą panowanie.

Poczułam jak podniecenie zwrasta, łechtaczka odbiera moje ruchy i po prostu zaczęłam się masturbować przez majtki. Powoli i bardzo uważałam by nie jęknąć, jednocześnie nasłuchując z boku czy któraś z kobiet nie nadchodzi. Czułam, że dojdę szybko, a przynajmniej ten dzień nie będzie tak nudny jak się spodziewałam.

Chłopak walił konia coraz szybciej, a od ruchów jego mięśnię prężyły się. Wyobrażałam sobie, że trzymam tego chuja w ustach, albo że bierze mnie od tyłu i czuje go w sobie. Gdy już miałam dochodzić, okazało się, że straciłam czujność.

Magda objęła mnie, zatkała usta i wyszeptała do mego ucha słowa, które na stałe odmieniły ten wyjazd: “Nie ty pierwsza i nie jedyna dzisiaj”. Po czym jej dłoń zniknęła szybko w moich majtkach. Swoją trzymałam uniesioną spódniczkę.

Nie oponowałam, czułam się tak podniecona i podekscytowana, że nie przeszkadzało mi teraz, że masturbację kontynuowała dorosła kobieta. Pani Magda była zresztą piękna, a jej dłoń wiedziała co robiła. Na chwilę nawet wbiła się w moją cipkę dwoma palcami tak, że widok penisa Dawida i odrobina wyobraźni dodały się. Czułam jakbym miała w sobie tego chłopaka – i tak bardzo tego chciałam.

Wtedy moje mięśnie kegla zacisnęły się, poczułam jak puszczam trochę soków, jęknęłam bardzo cicho – a przynajmniej taką miałam nadzieję, łzy popłynęły mi na policzki i zgięłam się, o mało co nie uderzając głową w uchylone drzwi, co niechybnie zdradziłoby nas. Doszłam, doszłam mocno, łechtaczka jeszcze dłuższą chwilę pulsowała, a odbyt jak zwykle doznał konwulsji i skurczów – zawsze tak miałam, chociaż nie masturbowałam się często.

Chwilę po tym dostrzegłyśmy jak chłopak zaczyna jęczeć i kulić się. Zdałam sobie sprawę, że pierwszy raz zobaczę na żywo męski wytrysk, a moje podniecenie znów wzrosło. Magda stała ciągle za mną, tuląc się i podziwiając to tak samo jak ja.

Gdy prącie Dawida miało już strzelać, na łóżko szybko wbiegła Anka, wystawiając swoje nogi i stopy przed różową końcówkę penisa. Z tego jak na zawołanie wystrzeliło, wysoko, daleko i obficie. Biały płyn oblał zgrabne nogi Anki, od kolan do palców.

Wtedy wycofałyśmy się.

– To nie koniec. – obwieściła Magda i pociągnęła mnie za dłoń w stronę swojego pokoju.

*

kam2

Ja.. słodka i napalona siedemnastka.

Wzdrygnęłam się, domyślając się, że Pani Magda zarząda ode mnie lesbijskich przyjemności, a ja nigdy dotąd nie odczuwałam żadnego pociągu w stronę kobiet. Owszem, może trochę, zawsze to korci takie eksperymentowanie w moim wieku, ale czułam się mocną heterą.

Z drugiej zaś strony – czy ja właśnie nie miałam orgazmu z dłonie tej dojrzałej kobiety. Spojrzałam na nią. Miała zgrabne uda, długie nogi, raczej małe piersi, krótkie blond włosy i piękne rysy twarzy. Na policzkach widniały jej różowe wypieki, zapewne od podniecenia.

– Spróbujesz? – zapytała obłapiając mnie zwrokiem. Miałam siedemnaście lat, zgrabne, bardzo chude nogi, średnie ale jędrne piersi, smukłą twarz i wygląd raczej piętnastoletniej kwitnącej dzieweczki. Długie, czarne włosy opadały mi na ramiona. Musiałam być dla niej atrakcyjna, bo jej oczy błądziły po moich udach, piersiach.

– Tak. – odparłam cicho, moim głosikiem, którego używałam podczas rozmów kokietujących z chłopakami. Zdziwiłam się.

Magda ściągnęła buty, po czym rozpięła rozporek od swoich czarnych, ciasno opiętych na udach jeansów i ściągnęła je. Moim oczom ukazały się czarne, koronkowe majtki. Klęknęłam między jej kolanami i spoglądałam na jej uda.

Wyobraziłam sobie, jak zakrada się za mnie Dawid i wchodzi we mnie swoim długim penisem, potem przypomniałam sobie jego umięśnione ramiona oraz potężny wytrysk. Mój pierwszy raz na żywo. Podnieciłam się, poczułam, że to odpowiednia chwila na eksepryment.

Nachyliłam się i zatrzymałam twarz przed jej cipką. Mimo iż miała na sobie majtki, poczułam charakterystyczny zapach soków. Dużo intensywniejszy od mojego. Z jakiegoś powodu  podnieciło mnie to, szczególnie iż Magda ruszała biodrami delikatnie ku górzej, kręcąc nimi ponętnie, jakby kochała się już z niewidzialnym mężczyzną. Musiała być wygłodzona.

Ona, napalona bi – wdówka.

Ja, siedemnastoletnia napalona dziewica, gotowa do przygód.

W teorii to idealne połączenie  i na tej myśli zaprzestałam. Wyłączyłam umysł i od tej chwili działałam już prowadzona fantazją.

Pocałowałam jej cipkę przez materiał, pojechałam języczkiem po udach dookoła. Magda jęknęła, głośno. Jej biodra ruszały się, krążyły, pomagając mojego języczkowi. Po chwili ściągnęłam jej majtki i moim oczom ukazała się ładna i zadbana, dojrzała wagina. Miała jak na mój gust nieco za duże wargi sromowej, ale wyciekający z niej obficie sok podniecił mnie tak, że wpiłam się ustami zaczęłam ssać. Po chwili mocno, przypominając sobie moje ruchy dłonią po mojej cipce, nacisnęłam językiem na jej łechtaczkę i zaczęłam krążyć.

Leżałam wypięta tyłkiem do góry, z głową między nogami pani Magdy. Robiłam jej dobrze ustami, słysząc jak jej dobrze. Położyła dłonie na mojej głowie, trzymała ją kurczowo. Poczułam jak jej paznokcie wbijają się w moją potylicę. Czy bała się, że przestanę? Nie przestanę.

Nie widziała, ale moja dłoń cały czas, szybko i mocno bawiła się moją cipką. Podkasałam spódniczkę, dałam rękę do majtek i na zmianę wsadzałam sobie palce w moją dziewiczą szparkę i maltretowałam mój guziczek.

Wyobrażałam sobie, że kiedy ja robie jej dobrze, od tyłu ujeżdża mnie Dawid, co sprawiało, że nie tylko Magda była bliska orgazmu, ale i ja zaraz miałam drugi raz szczytować.

Wtedy, przestraszywszy mnie kompletnie, coś złapało mnie za nogę. Chciałam zerknąć, ale nie dałam rady, gdyż Magda – widząca co się dzieje, przytrzymała mi głowę i wymusiła dalsze lizanie po jej cipce.

Czyjaś dłoń zdjęła mi adidasa, jednego, potem drugiego. Podniosła moje nogi do góry, sprawiając że byłam w dość niewygodnej pozycji – na kolanach, z głową między nogami kobiety, oparta na jednym łokciu, z wypiętym tyłkiem ku górze, z dłonią w majtkach i stopami do góry.

Wtedy zrozumiałam. Dawid, najwyraźniej fetyszysta, złączył moje stopy – wciąż w krótkich skarpetkach pumy, a między nie wsadził…

O matko! Tak!

Jęknęłam, wchodząc mocno palcami w moją cipkę.

Jego niesamowicie twardy penis ujeżdżał moje stopy.

Magda ruszała się coraz szybciej i wiedziałam co nastąpi.

Zobaczyłam i poczułam bardzo potężne konwulsje jej cipki, soki niemalże wytrysnęły mi do ust. W tej samej chwili mięśnie mojej zacisnęły mi się na palcach. Doszłyśmy równocześnie.

Parę chwil potem, nim się obróciłam, poczułam jak na udach ląduje mi ciepła ciecz – dużo gęstej, ciepłej cieczy.

Na odsłoniętych pośladkach, łydkach i stopach miałam spermę chłopaka Anki.

Anki, która stała obok i patrzywszy się na to wszystko powiedziała tylko

– Pięknie, ale może następnym razem mnie włączycie w to?

I tak pierwszy dzień wrażeń i pierwszych razów się zakończył.

 

CDN

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s